10 filmów, które przywracają chęć do życia

108H
Kino pełni przeróżne funkcje. Lubię jak mnie rozbawia, ale zdarza się to dość rzadko. Zazwyczaj wybieram ambitne kino, łatwiejsze lub trudniejsze w odbiorze, które zmusza do myślenia, trochę „ryje banię” i zostawia po sobie COŚ.
Dziś przejrzymy TOP10 tytułów, które polecam na chandrę i stan z lekkim deficytem afirmacji życia. Historie, które sprawiają, że serce rośnie, wraca wiara w człowieka i generalnie robi się lepiej. Dodawajcie też swoje propozycje. Wiem z doświadczenia, że potraficie mnie zainspirować!
Pozwolę sobie dodać, że w tym zestawieniu nie wartościuję pozycji w kolejności od 10. do 1. miejsca. Wydało mi się to trudne i w tym przypadku zupełnie bezcelowe.

10. Anioł w Krakowie reż. Artur Więcek

Tak się składa, że to jedyna polska produkcja, jaką wybrałam do finałowej dziesiątki. Moje typy w postaci „Wina truskawkowego”, „Jasminum” i „Listów do M.” przegrały w końcowej selekcji. Wracając do filmu – jeśli nie poznaliście jeszcze przeuroczego anioła Giordano, musicie ten błąd niebawem naprawić. Bezpretensjonalne i podnoszące na duchu kino dla całej rodziny + piękna muzyka w prezencie.

9. Nietykalni reż. Olivier Nakache i Eric Toledano

Ten tytuł na pewno nie przemknął obok Was obojętnie. Wzruszająca historia niepełnosprawnego milionera i dość niestandardowego kandydata na jego opiekuna poruszyła serce niejednego twardziela. Bez żadnych wątpliwości – to propozycja na budujący seans dla każdego. Posiada też kilka optymistycznych akcentów dla tych, co właśnie skończyli odsiadkę w więzieniu ;)

8. Motyl i Skafander reż. Julian Schnabel

To nie jest łatwy film i zdecydowanie nie od razu się ze mną zgodzicie, że w ogólnym rozrachunku – to piękna i budująca historia. Dodatkowo – oparta na faktach. Piękna – no dobra, tu nie będzie sprzeciwu, ale czy budująca? To zależy, jak spojrzycie na świat, wiedząc, że można doznać całkowitego paraliżu ciała, ostatecznie godząc się z życiem i znajdując w tej egzystencji swój prywatny sens.

7. Czas na Miłość reż. Richard Curtis

Ten tytuł się snuje. Ale snuje się tak pięknie! Uwielbiam Richards Curtis’a i jego niepowtarzalny brytyjski styl („Cztery Wesela i Pogrzeb, Hotting Hill etc.). Jego filmy nie wzbijają się na wyżyny intelektualne, ale nie taki ich cel. Mają być ładne, lekkie i przyjemne – a „Czas na Miłość” oferuje dodatkowo całkiem niegłupi wątek rodzinny z elementami międzypokoleniowych mądrości. Dodajcie do tego podróże w czasie i BANG! – gotowa recepta na przemiły wieczór – nawet dla facetów.

6. Family Man reż. Brett Ratner

Tak, to nieprawdopodobne! Pamiętam czasy. kiedy Nicholas Cage nie odstraszał od telewizora. W Family Man’ie wcielił się w uroczą postać samotnego biznesmena, która w Boże Narodzenie dostaje od tajemniczego gościa na ulicy dość abstrakcyjny prezent. Następnego dnia budzi się w łóżku z żoną i gromadką roześmianych dzieciaków. Jest, delikatnie rzecz ujmując, przerażony. Szczególnie polecam mieszkańcom Mordoru na Domaniewskiej!

5. Kupiliśmy zoo reż. Cameron Crowe

Mega pozytywna opowieść ze zwierzakami w tle. Na szczęście – bez ekstremalnie łzawych scen, co jest nie takie łatwe, gdy opowiada się o fajnym facecie, który traci żonę i musi wymyślić sposób na konstruktywne kontynuowanie swojego żywota z jednoczesnym wychowaniem dzieci. Po prostu serce rośnie, bo po seansie zaczynasz wierzyć, że i ciebie stać na coś wspaniałego!

4. Teoria wszystkiego reż. James Marsh

To nie kolejny film z serii – innym jest dużo gorzej, a cieszą się życiem bardziej niż ty! No może troszeczkę, ale jest i coś więcej. Przede wszystkim to kolejna opowieść oparta na faktach. Pochyla się nad życiem Stephena Hawkinka, który pogrąża się w cierpieniu na stwardnienie zanikowe boczne (w imieniu której większość z nas oblewała się wiadrami wody zeszłego lata). Przygotujcie zapas chusteczek.

3. Zacznijmy od nowa reż. John Carney

Mój absolutny faworyt od jakiegoś miesiąca. Pełny fantastycznych piosenek i melodii wpadających w ucho. To historia o młodej dziewczynie ze świeżo złamanym sercem i producenta muzycznego w średnim wieku, którego życie schodzi w prostej linii na dno. Bez tanich dialogów, beznadziejnie romantycznych pocałunków i hollywoodzkich happy end-ów. Po prostu budujący wiarę w człowieka Nowy Jork!

2. Choć goni nas czas reż. Rob Reiner

Nie tylko dla starych ludzi! Fenomenalny Jack Nicholson i Morgan Freeman w spontanicznej podróży po świecie. Skoro kończy im się czas, najwyższa pora na zrobienie listy marzeń i… ich realizację. Świetna propozycja dla tych, którym brakuje motywacji na wstanie z kanapy i zaplanowanie czegoś naprawdę wielkiego w życiu!

1. Jestem na Tak reż. Peyton Reed

To moja ulubiona kreacja Jima Carrey’a. Prawdopodobnie dlatego, że film nie jest płytki, a gagi tego niezniszczalnego komika wyjątkowo mnie śmieszą. Tym razem zobaczymy, co stanie się z naszym życiem, kiedy w końcu przestaniemy odmawiać i na każdą choć najbardziej idiotyczną propozycję odpowiemy „tak”.

 

 

Podaj dalej

  • http://www.dobregeny.pl Dobre Geny

    Zacznijmy od nowa :) <3 soundtracku słucham sobie do tej pory

  • http://www.blogger.com/profile/01877793131179271592 Katarzyna Munzar

    Wczoraj też go sobie odświeżyłam. Jest genialny!