MeetUp 2015, dotknąć jutubera

IMG_20150822_180742[1]

MeetUp 2015 we Wrocławiu. Druga edycja ogólnopolskiego zlotu YouTube’erów. Dla takiego próchna jak ja – szok i niedowierzanie. 10 tysięcy nastolatków ganiających za innymi nastolatkami. Głowa pulsuje, mam ochotę stąd wybiec z krzykiem. Kim są ci ludzie?

Na MeetUp udałam się służbowo, dokładnie na panel biznesowy dotyczący roli treści video w marketingu, czyli moja mediowa branża. Panel to tylko mały i dość marginalny dodatek do zjawiska, które pierwszy raz w życiu ujrzałam na oczy. Meet Up, czyli wielki zlot dla twórców kanałów na YouTube i ich fanów. Symbol nowego pokolenia. Trochę też znak dla mnie, że świat zmienia się w tempie, w którym jako 26-latka czuję, że powoli wypadam z obiegu.

Oczekiwanie na wejście gwiazd

Oczekiwanie na wejście gwiazd

Jest kilka kanałów na YouTube, które chętnie śledzę od lat. Jest RedLipstickMonster, AlinaRose, Ciasteczko25 – kobiece i urodowe blogi, będące substytutem telewizji, której jako takiej nie oglądam. Z niektórymi postaciami internetu stykam się w pracy zawodowej. Stąd zaczęłam kojarzyć Jessicę Mercedes i Maffashion. Chyba nie jestem grupą docelową tych pań.

Na dzisiejszym zlocie nie spotkałam ani jednego Youtube’era, którego bym kojarzyła. Prawdopodobnie dlatego, że:

  • Średnia wieku wśród tych twórców to na oko 16-18 lat
  • W przeważającej większości to gejmerzy, Kto to jest gejmer? Koleś, który gra w gry. A inni to oglądają (sic!).

Widziałam dziewczynki tratujące się nawzajem, by zdobyć podpis swojej „gwiazdy”. Widziałam chłopców, których młodzieńcze ego stoi na jedynym właściwym fundamencie świata gimbazy – Snapchacie. Widziałam rodziców żyjących światem swoich pociech, sterczących w kilkutysięcznej kolejce po bilet wstępu na wydarzenie.

IMG_20150822_162552[1]

Rezigiusz i Jacek Gadzinowski

Dowiedziałam się również, że obecnie prowadzenie bloga jest passe i pora na własny kanał. No dobrze, wiem to nie od dzisiaj. Nie jestem tym faktem bardzo zmartwiona. W zasadzie jest mi to obojętne. Ponieważ na blogu nie mam ambicji zarabiać, a przynajmniej nie jest to moim motywatorem, będę pisać, dopóki ostatnia dusza na tej świecie będzie tu wpadać i nie ucieknie w popłochu na widok tekstu powyżej 150 znaków.

Mój partner mówi, że to nic nowego. Łzy i piski pojawiające się w zetknięciu YouTube’era z fankami/fanami to coś, co w moich nastoletnich czasach funkcjonowało w innej formie. Były formacje symboliczne dla lat ’90: Backstreet Boys, Spice Girls, polskie Just5. Reakcje latorośli mogły być podobne (dokładnie to nie wiem, bo szybko ze Spice Girls przeskoczyłam na Alanis Morisette i Stinga).

Coraz częściej zaczynam się zastanawiać nad tempem zmieniającej się rzeczywistości. Pojawia się w mojej głowie myśl, czy w podeszłym wieku będę tak samo zagubiona w świecie jak dziś mój prawie 95-letni dziadek. Mam takie przeczucie, że w tych rozkminach nie jestem odosobniona.

IMG_20150822_133140[1]

Wielkie oczekiwanie

IMG_20150822_134233[1]

… i wielka pogoń za.. no właśnie nie widziałam :)

 

 

 

 

Podaj dalej

  • Piotr Skała Gajda

    Na moje oko średnia wieku wynosiła 14 lat, albo i mniej :) Ale mogę się mylić ;)

    Zgadzam się co do tempa zmieniającej się rzeczywistości. Prędkość zmian jest ogromna.
    Podczas uczestniczenia w Meet Upie doszedłem do wniosku, że powinni znaleźć się tam nauczyciele. Dopóki nie zobaczą tego na własne oczy, nigdy nie zrozumieją, co dzieje się teraz z młodzieżą. Dlaczego młodych ciągnie do internetu. I czy to faktycznie tak duża skala, czy tylko tak mówią :)

    Powiem szczerze, że gdybym sam nie miał z tym wszystkim dzisiaj kontaktu, to nie byłbym w stanie zrozumieć. Dla mnie – to coś niezwykłego. Bo dopóki widziałem tylko statystyki dotyczące liczby odsłon czy subskrybcji to były to ciągle liczby. Tylko liczby.
    Kiedy te cyfry widzi się w postaci ogromnej masy realnych ludzi, zachowujących się w taki sposób, jaki opisałaś wyżej, to odbiór całego zjawiska diametralnie się zmienia.

    Podkreślam. Diametralnie :)
    Pozdrawiam!

    • niskoslodzona

      Piotrze, co do średniej wieku – zapewne masz rację. Policzyłam siebie i średnia się zakrzywiła ;p

      Co do kwestii zobaczenia zjawiska na własne oczy – podpisuję się pod Twoimi słowami rękami i nogami.

      BTW: co robiłeś na MeetUpie? :)

      • Piotr Skała Gajda

        Zakrzywiona średnia. Brzmi ciekawie ;) ;p

        Co do MeetUpa, interesowała mnie część biznesowa i na niej się pojawiłem, ale pod koniec konferencji przemieściłem się jeszcze na Halę, żeby zobaczyć jak to wygląda od środka.

        Chciałem zobaczyć, jak młodzi zachowują się podczas całego wydarzenia i czy faktycznie będzie tam aż tak dużo osób.
        Interesowało mnie to z socjologiczno – psychologicznego punktu widzenia :)

        Rozumiem, że musieliśmy się gdzieś minąć podczas części biznesowej? :)

        • niskoslodzona

          Najwyraźniej musięliśmy się minąć. Moja agencja współorganizowała panel biznesowy :)
          Podobnie jak Ty, podeszłam do wydarzeń na Hali z perspektywy… antropologicznej.

          • Piotr Skała Gajda

            To wszystko wyjaśnia :)
            W takim razie czekam na wieści o kolejnej konferencji, na której będziemy mogli wymienić spostrzeżenia już na żywo :)