[Test] Kosmetyki KIKO

IMG_6682

Przed Wami rzetelna recenzja pierwszych kosmetyków, jakie kupiłam w KIKO. Jest to też pierwsza recenzja „kolorówki” na blogu, co napawa mnie lekką tremą. Do dzieła!

Kosmetyki KIKO – słyszałam o nich sporo dobrych opinii. Te produkty stale przewijają się na blogach i vlogach kosmetycznych. Ponieważ u mnie na warszawskiej Pradze pojawił się salon stacjonarny (CH Wileńska), postanowiłam spróbować i wybrać coś na początek.

Wybór był o tyle trudny, że KIKO ma do wyboru absolutnie ogrom kosmetyków, zarówno do makijażu, do manicure, do pielęgnacji twarzy i ciała oraz akcesoriów wszelakich. Do tego pojawiają się produkty nietypowe, dość rzadkie metody aplikacji – wszystko, co uwielbiam wypróbowywać na sobie i dziewczynach, którym robię makijaże.

  • CIEŃ DO POWIEK DO NAKŁADANIA NA SUCHO I NA MOKRO – WATER EYESHADOW – nr. 218 (Ombre A Paupieres)

IMG_6683

Cena regularna: 39,00 zł

Zaczynam od perełki, bo skarbu, z którego jestem niesamowicie zadowolona. Przyznaję, że o tym produkcie już słyszałam i były to bardzo dobre opinie. Z tego powodu zdecydowałam się na cień pojedynIMG_6688czy w dość wysokiej cenie. Ten odcień trudno mi jednoznacznie określić. Mieni się różnie w zależności od ekspozycji na światło, od pomarańczy, przez chłodną brzoskwinię po łososiowe nuty.

Za każdym razem upewniam się, że było warto. Z kosmetykiem pracuje się rewelacyjnie. Niezależnie, czy nakładam go palcem, gąbeczką czy pędzelkiem – rozprowadza się jak masełko i fantastycznie blenduje. Cień z takim połyskiem potrzebuje matowego kompana do okolic załamania powieki. Najlepiej go zatem nałożyć na całą powiekę ruchomą lub jej część, rozjaśnić okolice kącika oka i podkreślić matem jego zewnętrzne krawędzie.

Trwałość oceniam również bardzo wysoko. Z osypywaniem nie ma problemu, również bez względu na to, jak zdecydujesz się go nałożyć.

  • TUSZ ZWIĘKSZAJĄCY OBJĘTOŚĆ RZĘS – ULTRA TECH MASCARA

IMG_6685

Cena regularna: 35,00 zł

Specjalna wielofunkcyjna szczoteczka z elastomeru, która zagęszcza, oddziela i wydłuża rzęsy.

Przytoczony właśnie fragment opisu producenta trochę mnie rozbawił. Z tą maskarą dosłownie męczę się od miesiąca, próbując na wszystkie sposoby odkryć jego ukryte walory. Z każdym tygodniem jest trudniej, bo produkt dość szybko gęstnieje i do problemu zupełnie niepogrubionych rzęs doszedł problem z masakrycznymi grudkami, które pozostawia już po nałożeniu pierwszej warstwy.

Jak na swoją cenę – przegrywa z prawie każdym drogeryjnym konkurentem. Za te pieniądze spodziewałam się czegoś zdecydowanie lepszego. Omijać z daleka!

 

  • DWUSTRONNA PŁYNNA POMADKA DO UST – DOUBLE TOUCH LIPSTICK – nr. 115

Cena regularna: 20,90 zł

W zasadzie 2 produkty w 1. Z jednej strony – mocno napigmentowana, dobrze kryjąca pomadka, z drugiej – błyszczyk, który należy nałożyć minutę po aplikacji warstwy pomadki. Klasyczne rozwiązanie dla dziewczyn, które cenią sobie trwałe produkty do ust. Do tego mocny błysk i optyczne powiększenie ust. Faktycznie, przez kilka godzin można zapomnieć o zmywaniu, ścieraniu się produktu. Druga strona medalu jest nie mniej klasyczna – kosmetyk mocno wysusza usta i po jednym dniu stosowania potrzebuję po nim po prostu odpocząć. Krótka kuracja i znowu nabieram ochoty na efekt mocnego i trwałego koloru.

Takie życie. Spodziewałam się tej wady, skoro nawet tradycyjne szminki sprawiają, że na drugi dzień skóra moich ust zaczyna walczyć z przesuszeniem i pęknięciami. Nie spotkałam się jeszcze z rozwiązaniem, które uchroniłoby przed tym przykrym efektem ubocznym.

  • KREDKA DO OCZU – SMART EYE PENCIL – nr. 802

Cena regularna: 15,00 zł

IMG_6689

Z rozbrajającą szczerością przyznaję, że to najgorsza kredka do oczu, z jaką kiedykolwiek pracowałam. Pigmentacja bardzo słaba, trwałość – żadna, konsystencja – ni to twarda, ni to miękka -> obrysowanie oka zajmuje dużo czasu, idealne pokrycie konturów oka i okolic linii rzęs jest praktycznie niemożliwe. Nie wiem, jak sprawują się inne kredki do oczu z KIKO, bałabym się, że kolejny test będzie pieniędzmi wyrzuconymi w błoto.

Zdecydowanie odradzam. Obawiam się, że po napisaniu tego wpisu, przeznaczę ją jako awaryjny pisak, na wypadek zagubienia ołówka.

 

 

Podaj dalej

  • http://www.dobregeny.pl/ Dobre Geny

    Cień Ombre A Paupieres – rewelacja, pięknie wygląda na Twoich oczach :) ten pomadko-błyszczyk też mnie kusi odkąd spróbowałam u Ciebie. Bardzo fajne recenzje. Mam apetyt na więcej!

    • niskoslodzona

      Bardzo dziękuję za miłe słowa! Postaram się częściej i bardziej ;)