Kto nie tańczy na lodzie?

IMG_20150209_232717
Szósty wypad na łyżwy w życiu, trzeci w tym roku. Wychodzę z założenia, że 26 lat to dobra pora na próbowanie tego, na co nie było czasu i okazji w szkole i na studiach. Obroniłam magistra, wykończyłam mieszkanie, awansowałam w pracy – to ten moment w życiu, kiedy w końcu można zacząć robić, na co ma się żywnie ochotę ( i pieniądze).
Korzystając z okazji, że po Tajlandii zostały jedynie ślady opalenizny, zaczęłam szukać aktywności w mieście. Mniej PS3 i alienowania z książką – więcej znajomych, ruchu i dobrej zabawy. Łyżwy
zaskoczyły dość szybko. Pod nosem mam Stadion Narodowy (Zimowy Narodowy), który oferuje dwa piękne lodowiska, muzyczkę, dach nad głową i możliwość względnie bezbolesnego spalania kalorii.
13 czy 15 zł za 75 min zabawy to uczciwa cena, do tego wypożyczenie łyżew za 10 zł.
Chociaż do „przekładanki” jeszcze mi daleko, czuję się jak gwiazda na lodzie, co najmniej Kate z uwielbianego przeze mnie w dzieciństwie „Na Ostrzu”.Na Zimowym Narodowym w środku tygodnia jest naprawdę mało ludzi. Wystarczy kupić bilety online i cieszyć się w miarę luźnym polem do treningu. Niezależnie od zaawansowania – polecam, bo to świetny pomysł na chandrę!

 

 

Podaj dalej

  • http://www.dobregeny.pl Dobre Geny

    Ha! Może jeszcze uda się raz wybrać przed końcem sezonu :) Było mega